• Wpisów:698
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 23:43
  • Licznik odwiedzin:40 695 / 2195 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
-Jak mocno mnie kochasz?
-Najmocniej na świecie, a ty mnie?
-Kocham Cię na 99%
-A co z tym 1%?
-Za co ?
-Za to że pokochałaś takiego dupka jak ja
 

 
"Tak często ktoś odchodzi zanim mrugniemy okiem...
Zanim powiemy: 'Cieszę się Twoim widokiem'..."
 

 
Kiedyś może przeglądniesz stare foldery na komputerze, przez przypadek znajdziesz nasze zdjęcia i poczujesz ból w klatce piersiowej, ręce zaczną Ci drżeć, a po Twoich plecach przejdzie zimny dreszcz pomimo plusowej temperatury za oknem. Instynktownie sięgniesz po telefon i wykręcisz mój numer, ale jedyne co usłyszysz w słuchawce to komunikat mówiący Ci, że nie ma takiego numeru. Nie wszystkie błędy młodości można naprawić po latach...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Rozjebał cały mój system. Nie mogę normalnie funkcjonować. Staram się o nim nie myśleć lecz nadal mam go bez przerwy w głowie. Powiedział mi ostatnio, że życie jest 'za krótkie i za skomplikowane ale jakoś to będzie'. Teraz rozumiem co miał na myśli...TO na prawdę jest skomplikowane. Szkoda tylko, że mylił się co do tej drugiej części. Jakoś to będzie? Jakoś...to znaczy jak? Zajebiście? Dobrze? Znośnie? Nie...z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. Każda podjęta decyzja tylko jeszcze bardziej wszystko skomplikuje. Dobre rozwiązanie nie istnieje.
 

 
Co się z tym wszystkim stało.? Gdzie są te kilkugodzinne rozmowy o wszystkim i o niczym.? Gdzie te uśmiechnięte emotki, które jak nic innego wyrażały radość z głupiej możliwości pisania ze sobą.? Gdzie jest ta niecierpliwość i ekscytacja z każdego esa czy wiadomości, na którą się czekało.? Gdzie jest tych dwoje ludzi, którzy cieszyli się z najmniejszej rzeczy związanej z tą drugą osobą.? Czy naprawdę to wszystko już nic nie znaczy.? Czy naprawdę musi być tak, że nie da się zawiązać supełka łączącego zerwaną kiedyś nić porozumienia.? Jeśli to tak po prostu zniknęło, to naucz mnie wymazywać wspomnienia..
 

 
balansowaliśmy na krawędzi pocałunku. nasze oddechy mieszały się ze sobą, spojrzenia łączyły się w jedną prostą . - nawet gdyby dzisiaj .. coś .. się stało między nami, zwyczajnie nie wytrzymasz ze mną długo - powiedział w końcu, a ja do dziś żałuję, że nie stanęłam na palcach, nie sięgnęłam jego ust . bo zapewne zamiast mijania jego osoby z drżącymi dłoni mogłabym trzymać je w tylnych kieszeniach jego jeansów udowadniając mu jak cholernie się myli .
 

 
Trudna jest taka miłość kiedy ktoś nie stara się
Inni są ważniejsi
A ty wciąż odchodzisz w cień....
 

 
Wzbudzałeś we mnie zazdrość, nieograniczoną miłość, czułość, od jakiegoś czasu wyłącznie tęsknotę.
 

 
Często wspominam ten dzień, w którym wszystko zawaliło się w mojej głowie. Moje malutkie, zakochane serce rozprysło się na kawałki.
 

 
Nikogo nie obchodzi co naprawdę czujesz, nikogo nie obchodzi jak bardzo próbujesz, nikogo nie obchodzi jak silnie się starasz, już często słyszałam - co ty odpierdalasz ?
 

 
Kiedy zaczęło mi tak zależeć żeby płakać po nocach ? Kiedy stałeś się osobą rozbawiając mnie, a także psującą mi humor kłótniami na bezsensowne tematy? Nie wiem. Ale tracę grunt pod nogami. Zresztą jak zawsze coś musi się skończyć, chociaż nie miało swojego początku..
 

 


"ale coś go do niej ciągnęło, co się stało
widocznie naprawdę przeciwieństwa się przyciągają
o dziwo tą chwilą się cieszył, jakby to był jego żywioł
miłość? jeszcze mnie nie pojebało - powiedział kończąc piwo"
 

 
Nie tak miało być. Dlaczego to się tak, do kurwy nędzy, zjebało? Nie tego chcieliśmy przecież. W którym momencie nastąpił błąd i to, co miało być tak proste, stało się naraz tak pokręcone? Gdzie wykonaliśmy ten nieprawidłowy skręt?
 

 
- Idziemy na dwór? - Nie po co? Zimno jest.! - Ale on tam jest. - Co? Jest? To idziemy. Szybko! _______________________
Przy Tobie nigdy nie mam ograniczeń czasowych, nie zwracam uwagi, że godzine , dwie temu miałam być w domu. Liczysz się wtedy tylko Ty, żeby te chwile z Tobą trwały jak najdłużej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"Gdy w samotności stoję na krawędzi swego dachu
Zapominam o wszystkim o bólu, o klęskach, o strachu
Lecz o Tobie jakoś nie mogę zapomnieć! Powiedz proszę!
Dlaczego nie mogę po prostu skoczyć i stad odejść?"
 

 
Kiedy zaczęło mi tak zależeć żeby płakać po nocach ? Kiedy stałeś się osobą rozbawiając mnie, a także psującą mi humor kłótniami na bezsensowne tematy? Nie wiem. Ale tracę grunt pod nogami. Zresztą jak zawsze coś musi się skończyć, chociaż nie miało swojego początku..
 

 
Czasami wolę milczeć, milczenie jest piękne. Lubię tylko się patrzeć i nic nie mówić.W tych momentach jestem najszczęśliwsza. Patrzeć w oczy, nie otwierać ust. Tylko całą swoją osobę, uczucia, rozterki i starach przekazywać spojrzeniem. W ten sposób można zobaczyć w człowieku więcej niż rozmawiając z nim całymi dniami. Bo oczy są duszą. Lubię oczy. Lubię Twoje oczy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›